Posiąść umiejętność, czy zdobyć wiedzę?

June 18, 2020

Zdjęcie Posiąść umiejętność, czy zdobyć wiedzę?

Znakiem obecnych czasów jest niewątpliwie działanie. Elastyczna, otwarta gospodarka, media elektroniczne, rynek pracy – wszędzie liczy się to, co ktoś umie, co potrafi zrobić. Media są pełne ludzi, którzy śpiewają, odnoszą sukcesy w sporcie, wykonują trudne ćwiczenia, tańczą czy walczą. Mówiąc ogolenie popisują się swoimi umiejętnościami, często zarabiając dzięki nim duże pieniądze. Nic dziwnego, że młodzi i bardziej dojrzali ludzie chcą przede wszystkim zdobywać umiejętności. Wiedza na ich tle wydaje się taka jakby mało atrakcyjna, szara, nudna a niektórzy stwierdzają nawet, że zbędna. To powoduje pojawianie się propozycji, aby szkoła skupiła się na uczeniu umiejętności, które są cenne, a zrezygnowała z obciążania uczniów żmudną nauką wiedzy, która jest przecież tak łatwo dostępna. W czasach powszechnego dostępu do informacji poprzez internet wizja edukacji opartej na samym działaniu wydaje się słuszna, kusząca i realna.  Wiedza bywa nazywana „teorią”, którą przeciwstawia się „praktyce”, dającej energię, emocje i faktyczne, namacalne efekty.

Zachwyt nad umiejętnościami jest jednak pochopny. Kiedy przyjrzymy się im bliżej okazują się, że każda z nich mocno opiera się na wiedzy.

Nieuświadomiona wiedza

Zwolennicy zdobywania umiejętności, zamiast nauczania „suchej” wiedzy zapominają często, jak dużo wiedzieli, zanim zabrali się za zdobywanie umiejętności. Przede wszystkim wiedza to system pojęć. Kiedy na przykład chcemy uczyć się programowania na kursie internetowym, już po kilku krokach zostaniemy poproszeni o wybór zakresu nauki: strony internetowe, aplikacje mobilne czy gry? Następnie o wybór języka, w którym chcemy uczyć się programować: Java, HTML, C++? Oczywiście, żeby odpowiedzieć na te pytania, musimy mieć jakąś początkową wiedzę, przynajmniej odróżniać aplikacje mobilne od stron internetowych lub wiedzieć, czym jest język programowania. Może się wydawać, że luki w takiej wyjściowej wiedzy łatwo uzupełniać na bieżąco, ale jeśli spróbujemy sprawdzić w internetowej encyklopedii czym jest na przykład „język programowania C++” znajdziemy taką informację:
„C++ – język programowania ogólnego przeznaczenia. Umożliwia abstrakcję danych oraz stosowanie kilku paradygmatów programowania: proceduralnego, obiektowego i generycznego.” 

Teraz zamiast nie-wiedzy czym jest język programowania mamy nie-wiedzę czym jest „abstrakcja danych” i „paradygmat programowania”. Odkrywamy zatem, że aby pójść do przodu z nauką umiejętności, musimy najpierw opanować jakąś wiedzę na temat dziedziny, której ta umiejętność dotyczy.

Zdarza się, że ze zjawiskiem nieuświadomionej wiedzy spotykamy się, zazwyczaj boleśnie i irytująco, próbując skorzystać z instrukcji uruchomienia nowo zakupionego urządzenia. Oto cytat z instrukcji podłączenia zmywarki:

Podłączenie zmywarki nie jest bardzo skomplikowane. Zwykle doprowadza się do niej jedynie zimną wodę, która powinna mieć taką jakość jak przeznaczona do picia. Nie może zawierać zbyt dużo zawiesin żelaza i manganu oraz być zbyt twarda, bo to niszczy urządzenie. Przepływ wody w instalacji powinien wynosić 10-15 l/min, a jej ciśnienie – mieć wartość wymaganą dla urządzenia (0,1 do 1 MPa).

Dla osoby nie posiadającej wiedzy w pełni zrozumiałe jest tylko pierwsze zdanie, ewentualnie drugie. Autor tej krótkiej instrukcji był zapewne przekonany, że upraszcza przekazywane informacje jak tylko może, ale chyba nie zdawał sobie sprawy ze swojej przewagi wiedzy. Aby zrozumieć całość trzeba pamiętać co nieco z lekcji chemii i fizyki, a podjęcie decyzji o tym, czy zakupiona zmywarka nadaje się do instalacji wymaga zdobycia kilku dodatkowych informacji. Trafne i skuteczne działanie jest zatem stale wyprzedzane przez wiedzę.

Wiedza to skumulowany wysiłek wielu ludzi

Zazwyczaj umieszczamy pod nazwą „wiedza” wszystko to, co nie jest działaniem i wymaga zapamiętania. Należy jednak odróżnić przynajmniej trzy poziomy treści, które ogólnie nazywamy wiedzą, a na określenie „wiedza” zasługuje tylko jeden z nich.

Najprostsza forma wiedzy to dane, czyli bezpośrednie wyniki obserwacji. Takimi danymi są na przykład wartości akcji w ciągu dobry. Możemy notować cenę akcji co pięć minut, przez całą dobę zgromadzimy 288 danych, czyli zapisów chwilowej ceny. Czy taki zasób danych ma jakąś wartość? To zależy, czy umiemy zamienić te dane w informacje, które powstają przez poddanie danych jakiejś analizie, choćby prostemu porównaniu. Takie porównanie może wskazać, jaka była najniższa i najwyższa cena, jak szybko się zmieniała, jaka rozpiętość cen pojawiała się w ciągu doby.

Informacje to jednak nadal nie jest wiedza. Przecież takie zapisy ceny przeprowadzone kolejnego dnia mogą dać wyniki bardzo podobne, albo wyraźnie różne. Porównanie informacji z dwóch dni może dostarczyć nowych informacji, ale wcale nie zbliża obserwatora do przewidzenia, jakie wyniki uzyska kolejnego dnia. Co więcej, informacje same w sobie nie są ani ważne, ani nie ważne. Na przykład informacja, że w ciągu tygodnia najwyższa obserwowana cena zmieniała się o 200 dolarów, z 26200 dolarów na 26000, mimo że jest już jakimś przetworzeniem danych, nadal mało nam mówi. Dlaczego? Nie umiemy określić czy to duża zmiana, czy mała, typowa, czy nie typowa, mało ważna czy krytyczna.

Wiedza powstaje wtedy, gdy umiemy informacje o jednym zjawisku trafnie powiązać z innymi ważnymi zjawiskami. Jeśli wiemy na przykład, że spadek wartości akcji tej konkretnej firmy poniżej pewnego poziomu oznacza osłabienie całej branży, zaczynamy rozumieć strumień napływających informacji, możemy je interpretować i podejmować trafne decyzje. Wiedza jest więc systemem pojęć i reguł, który powstaje poprzez analizę i porównanie wielu informacji, ale w pewny momencie uzyskuje niezależność od nich – nowe informacje już nie modyfikują wiedzy, ale to wiedza określa ważność tych informacji. Oczywiście nie w każdej dziedzinie wiedza jest tak samo ugruntowana. W wypadku giełdy akcji nadal zdarzają się sytuacje, które zaskakują analityków, ich wiedza nie osiągnęła jeszcze pełnej stabilności. Są jednak dziedziny, w których ta stabilność jest imponująca. Układ pierwiastków Mendelewa, opracowany w roku 1869 na podstawie wiedzy o ich cechach fizyko-chemicznych, zawierał 8 miejsc na pierwiastki, które zdaniem Mendelejewa powinny istnieć, ale nie zostały jeszcze odkryte. Miał rację – trzy z nich odkryto jeszcze za jego życia. W tym wypadku wiedza wyprzedziła napływ informacji i pozwoliła je przewidzieć.

Wiedza jest zatem tylko pozornie „suchym” i statycznym zasobem, w którym brak przełożeń na praktykę. W rzeczywistości wiedza to skumulowanie doświadczenia i przetworzone informacje, które pozwalają każdej kolejnej napływającej informacji nadać sens, ważność i optymalnie na nią zareagować.

Miliony danych -> tysiące informacji -> jedna wiedza.
To dzięki przekształceniu danych w wiedzę możemy korzystać z efektów poznawczego wysiłku innych ludzi.

Posługiwanie się wiedzą to umiejętność

Wiedza tylko pozornie jest statycznym zasobem. W rzeczywistości wiedza podlega ciągłemu porządkowaniu, hierarchizowaniu, selekcji i łączeniu nowych informacji z już posiadanymi. Doradca klienta w banku, mimo ukończonych studiów z finansów, musi w ciągu roku opanować czasem ponad 20 zborów zasad dotyczących nowo wprowadzanych produktów. Informatycy muszą niemal nieustannie opanowywać wiedzę o nowych rozwiązaniach czy technologiach, prawnicy stale uczą się nowych przepisów. Przedstawiciele tych i wielu innych zawodów bez przerwy posługują się  wiedzą, którą muszą umieć, właśnie, umieć opanować. Nie chodzi tylko o pamięć, ale także o ocenę ważności poszczególnych informacji, połączenie z już posiadaną wiedzą, przewidzenie skutków zmian i dopasowanie się do nich. To wszystko są  kompetencje, których trzeba się nauczyć poprzez przyswajanie wiedzy. Zdobywanie wiedzy to zatem bardzo cenny trening, dzięki któremu rozwija się zapamiętywanie, przywoływanie we właściwym momencie, porządkowanie, łączenie.

Wiedza to zjawisko unikalne dla ludzi

Umiejętności uczą się nie tylko ludzie, nauka umiejętności to zjawisko typowe dla wielu gatunków. Podstawową metodą nauki umiejętności, dostępną nie tylko dla ludzi, jest naśladowanie. Sytuacja, w której jeden osobnik robi to samo, co drugi, aby uzyskać pożądany efekt, jest powszechna w świecie zwierząt. Ludzie także nieustannie stosują ten sposób. Często nieświadomie lub spontaniczne, ale nieraz celowo przekazują sobie tak umiejętności. Iluż rodziców, ucząc dzieci na przykład jazdy na nartach, mówi po prostu „Patrz na mnie, tak to się robi”. Większość z nas ma dość dobrze rozwiniętą zdolność naśladowania, więc ten sposób działa. Kiedy jednak poprosimy doświadczonego instruktora narciarskiego, aby popatrzył na stok i wskazał osoby, które jazdy na nartach uczyli „rodzice”, odnajdzie takich narciarzy bez trudu. Dlaczego? Bo takie osoby popełniają typowe błędy wynikające z niewiedzy. Na przykład pochylają się do przodu, jak wszyscy inni, ale nie obciążają przodów nart, tylko tyły. Podczas jazdy na łagodnych stokach taki rozkład ciężaru daje wrażenia większej sterowności, pomaga też nabrać prędkości, jest więc intuicyjnie właściwy. Kiedy jednak zjazd jest bardziej stromy, utrzymanie kontroli nad nartami staje się nie możliwe. Aby jednak uczyć się prawidłowej techniki jazdy w warunkach, w których nie jest ona niezbędna, trzeba wiedzy o tym, jak zmieniają się wymagania i obciążenia nart oraz nóg narciarza na ostrzej nachylonych stokach.

Im bardziej skomplikowane umiejętności, tym więcej wiedzy trzeba przyswoić, aby opanować je na wysokim poziomie. Kumulowanie doświadczeń i obserwacji w postaci wiedzy to właśnie ten element, który odróżnia ludzki sposób uczenia się od sposobu uczenia się innych gatunków. Lwy polują dziś na antylopy tak samo, jak 5 tysięcy lat temu, zaś my ludzie, zamiast polować tak jak nasi przodkowie, dziś nagrywamy o tym filmy przyrodnicze i emitujemy w telewizji. 5 tysięcy lat temu telewizji nie mieliśmy, robiliśmy rysunki, ale my umiemy nasze doświadczenia kumulować przekazywać innym w postaci wiedzy, a lwy nie.

Przyswajanie wiedzy trzeba ćwiczyć

Działanie, zatem także przyswajanie umiejętności, przychodzi łatwiej od przyswajania wiedzy. Fenomenem, który ilustruje to zjawisko jest zabawa. Czteroletnie dziecko potrafi bawić się 2-3 godziny w jedną zabawę, na przykład budować coś z klocków lub, co dziś znacznie częstsze, grać w jedną grę. Skupienie na działaniu, przechodzenie od jednych czynności do innych, podejmowanie nowych zadań nie jest dla tak małego dziecka wcale męczące. Mija jedna godzina, druga, a dziecko chce bawić się dalej. Jednak jeśli poprosimy o wykonanie ćwiczenia wymagającego obciążenia pamięci, okazuje się że zmęczenie pojawia się bardzo szybko. Zajęcia edukacyjne z czterolatkami trwają do 15 minut, a zdolność koncentracji pozwalająca na pracę na lekcji przez  45 minut pojawia się dopiero u 10-latków, nadal w odniesieniu do stosunkowo prostego zakresu wiedzy. Przyswajanie wiedzy, której zawdzięczamy rozwój naszej cywilizacji i która daje dostęp do jej zdobyczy, jest zatem trudne. Umysł, który tej umiejętności nie ćwiczy, nie jest w stanie dobrze jej opanować. Tymczasem praktyczne działanie w wielu dziedzinach szybko rozwijającego się świata wymaga ciągłego zdobywania nowej wiedzy.

Świat współczesny nieustająco zmienia się i rozwija. Umiejętność szybkiego i skutecznego przyswajania nowej wiedzy jest dziś cenniejsza od umiejętności praktycznego działania w jakiejś dziedzinie, bo postęp stele poddaje te umiejętności modyfikacji, a wiele w nich w ogóle unieważnia. Umiejętności są bardzo ważne dla sukcesu zawodowego, dla płynnego przejścia z fazy edukacji do fazy aktywności zawodowej, ale braki w umiejętności zdobywania, porządkowania i przywoływania wiedzy mogą okazać się najpoważniejszymi przeszkodami w dorosłym życiu zawodowym. Edukacja trwa kilkanaście lat, a aktywności zawodowa może trwać nawet pięćdziesiąt. Przez te dekady nieliczne zdobyte umiejętności zachowają aktualność, ale na pewno nie stracą na znaczeniu umiejętności związane ze zdobywaniem wiedzy i posługiwaniem się nią.

Zobacz inne wpisy w czytelni

Mały psotny kotek nas wykończy

Czy umiemy porównać wzrost sprzedaży o 30% ze wzrostem zaufania do marki o 5%? Który jest tak naprawdę cenniejszy? Który bardziej zaprocentuje w przyszłości?

Czytaj więcej

Efektywność reklamy, a wizerunek marki

Wpływ wizerunku na sprzedaż trudno jednoznacznie określić. Z pewnością marki o dobrym wizerunku sprzedają się lepiej, ale to „lepiej” najczęściej trudno zmierzyć. Co należy brać pod uwagę?

Czytaj więcej

Badania marketingowe nie są po to żeby wybierać drogi, ale żeby rysować mapy

Grafika Cytat